

opowiadanie cz.3 - RadaSzli wgłąb puszczy, a przestrzeń wokół nich stawała się coraz ciemniejsza. Powoli gasł ostatni promyk słońca i nawet Kruk nie był pewny gdzie iść. Nogi Biegnącego Jelenia powoli odmawiały posłuszeństwa, a Duch Lasu wciąż nie był odnaleziony. Po kilku godzinach wędrówki młodzieniec zapytał: - Skąd możesz wiedzieć, że ten cały Duch gdzieś tu będzie? Tyle tu drzew i wszystkiego może poszedł sobie w inną część lasu? - Cicho! upomniał Kopowiadanie cz.3 - Rada


Opowiadanie cz.2Biegnący Jeleń wędrował. Już pierwszego dnia stracił orientację w terenie i trafił na kamienistą pustynię, gdzie musiał dzielić się upolowanymi szczurami i znalezionymi roślinami z Krukiem. Spędził noc pod gołym niebem, obawiając się bestii i demonów czyhających w mroku, a przede wszystkim, trzęsąc się z zimna na lodowatym gruncie. Drugiego dnia udało mu się wyjść z pustkowi. Tym razem jednak, błąkał się po lesie. Wiele godzin zajęło mu zorientowanie się, że krąOpowiadanie cz.2


Kwas...167 - Kwas deoksyrybonukleinowy inaczej (08.04.07)Kwas...
oho - widzę. widzę dno. toż to! takie małe takie trwałe.
kolejne. ale, hm, tak. przyjrzyjmy się bo mnie się wydaje że coś jest wyjątkowe.
czy to ta ironia cięta bo rozcięta na troje nastroje tu spsuła?
czy to któryś z tych mechanizmów obronnych - kolorobójczych ze wskazaniem na modry?
a będę szczodry i dam tu teraz rym! lecz czym? czym nie jest za mą


BUSyMoje życie jest jak autobus. Czasem przepełnione, częściej puste, Dobre-złe, czarne-białe. Może poszukamy drogi... kompromisu? Chcę czytać między wierszami. Pędząc do celu, Umiem już mijać przystanki, Na których czekają ludzie. I lubię gdy pada deszcz. Wtedy są wściekli i odsuwają się, Bo to deszcz moich łez. Chcą więcej. Pasażerowie na gapę... A duszę wydziera rdza niemocy. Czas mija nieubłagalnie, &nbsBUSy